Mój pierwszy taniec… czyli PORÓD
Weźcie sobie 5 przypadkowych zmiennych i podnieście tą ilość do potęgi. A potem dodajcie stresu, nieprzystosowania i umęczenia, zamieszajcie w garze i … TADAM! Mamy recepturę na poród człowieka z perspektywy ewolucji. Mogłabym powiedzieć „Naturo, chyba sobie tego nie przemyślałaś zbyt dobrze”, ale byłoby to rażące...