Bez kategorii

(nie)Wielki Pożeracz Naskórka

Medyczna rycina na której jest przedstawiona naskórek, skóra właściwa oraz tkanka podskórna

KTOŚ NAPRAWDĘ NIE MOŻE BEZ CIEBIE ŻYĆ, czyli krótka historia pewnego (krótkiego) romansu.

Twój naskórek to scena w miłosnym filmie…

Wychodzi w nocy – potrzebuje towarzystwa, szuka dziewczyny. Spieszy się, wie że nie ma dużo czasu. Chociaż w jego przypadku „pośpiech” oznacza wyjątkowo mało imponujące 16 milimetrów na godzinę (wyjątkowo mało imponujące DLA MNIE. Bo gdybym to ja miała takie tempo, właśnie mówiłabym mojemu mężowi jak mam na imię. A tymczasem mamy dom, firmę i dwójkę dzieci).

Zobacz, oto Demodex folliculorum. Ty najprawdopodobniej właśnie teraz dowiadujesz się o jego istnieniu, jednak on zna Cię świetnie i to od dawna. Ale to dobrze, że na co dzień go nie widujesz i żyjesz w nieświadomości jego istnienia. Mówiąc delikatnie, jest mało atrakcyjny. A mówiąc dosłownie: ma długi ogon robaka, osiem nóg i sztylecikowe szczękoczułki. Aha, no i żyje na Twojej skórze, a jego ulubionym zajęciem jest podgryzanie komórek Twojego naskórka oraz wytwarzanego przez gruczoły łoju.

…film jest niestety krótki, a happy end – połowiczny

Nużeniec ludzki żyje około dwóch tygodni – właśnie dlatego się spieszy. Jeśli będzie miał szczęście, na niemal nieskończonej przepastności Twojej skóry uda mu się natrafić na samiczkę. To naprawdę nie jest łatwe zadanie, bo dziewczyny nużeńców są trudne do zdobycia: na co dzień mieszkają głęboko w mieszkach włosowych i gruczołach potowych. Wychodzą na powierzchnię rzadko, a tym nocnym eskapadom przyświeca tylko jedna myśl: capnąć jakiegoś niczego nieświadomego nużeńca, narobić sobie z nim jaj i zabrać wszystkie swoje osiem nóg za pas z powrotem do bezpiecznej kryjówki. Niestety – zanim samiczka zdąży wypełnić wszystkie wnioski o alimenty, króciutkie nużencowe życie dobiega końca. Jednak złożone jaja dają gwarancję, że w przyszłości miłosny cykl rozpocznie się na nowo.

Ale nie spotkasz tego nigdzie indziej!

To, co mnie osobiście najbardziej zachwyca w nużeńcach to ich… unikalność. Każdy z Was ma swoje własne, wyjątkowe demodexy. Mało tego! One w Waszej rodzinie przechodzą z pokolenia na pokolenie, a ich specyficzne odmiany mogą towarzyszyć Wam przez wieki. Dlatego ich DNA jest arcyciekawą historią, w której mogą być zapisane dzieje Waszego rodu. Kim jesteście? Skąd przybywacie? Ja tego nie wiem, ale Wasze nużeńce – owszem! (nie gniewajcie się zatem na rodziców, że nie odziedziczyliście posiadłości dworskiej z rozległymi hektarami żyznych pól i zielonych pastwisk. Dostaliście od nich coś o wiele bardziej niezwykłego).

A wszystko dlatego, że Twój naskórek też zasługuje na Walentynki

W ten miłosny dzień – niezależnie od tego czy lubicie Walentynki czy nie, czy macie swoją Specjalną Osobę czy lepiej Wam w pojedynkę, pamiętajcie o tej historii. I o tym, że jesteście czyimś całym światem.

(tak, można napisać historię miłosną o czymś, co żyje na Twojej skórze, wygląda jak skrzyżowanie dżdżownicy, zawstydzonej ćmy i kreta gwiazdonosa, a do tego na co dzień zajmuje się pożeraniem martwych kawałków Ciebie!)